Z doświadczeń Superwizora – droga do akredytacji

[ Ania Chraniuk ] -

12-12-2016

Zaczęłam swoją przygodę z superwizją kilka lat temu, zaczynając od przygotowywania studentów do akredytacji na coachów ICF. To były początki – pierwsze 68 godzin pracy superwizyjnej - czy jak ktoś woli mentorcoachingowej, choć jak z perspektywy czasu patrzę na swoją pracę, bardzo dużo było tu refleksyjnego uczenia się, pytań w stylu: Z czego jesteś zadowolony? Co byś zrobił inaczej? Co możesz z tym zrobić? Co zrobisz następnym razem? Jak to wpłynęło na Ciebie? Jak to mogło wpłynąć na Twojego Klienta?

 

Po tych pierwszych godzinach jakoś poleciało, superwizji indywidualnych było coraz więcej, zmieniała się ich forma i treść, myślę też że tym samym i jakość. Zaczęłam czytać, szukać, dowiadywać się jak prowadzić superwizję, co robić a czego nie, co może służyć a co niestety przeszkadzać Klientowi. Niestety nie było zbyt wiele materiałów, jakieś drobiazgi po Polsku – sporo po angielsku, ale przyznam szczerze że czasami napisane takim językiem że nic z tego nie rozumiałam. Rozglądałam się też za jakimś kursem, szkoleniem – niestety nie znalazłam…

 

Na szczęście, bo uważam to za wielkie szczęście, na swojej drodze spotkałam Kasię, która na początku okazała się nie tylko moim jako coacha Superwizorem, ale też z czasem Mentorem, Przewodnikiem i Senior Superwizorem od którego mogłam się uczyć, z którym dyskutować, zastanawiać się nad tym jak, kiedy, co, po co… I w tym momencie przestałam szukać kursu, bo miałam obok kogoś bardzo doświadczonego w temacie i praktykującego a przy tym dzielącego się z wielką otwartością wiedzą i doświadczeniem. Tak zaczęłam pod bacznym okiem Kasi szlifować swój warsztat (i pewnie dzięki dużemu wysiłkowi i tempu jakie to wszystko nabrało już niedługo przystąpię do akredytacji) – zaczęłyśmy być dla siebie „towarem wymiennym”, dwie perspektywy, różne doświadczenia, różne my. Z tej współpracy, jak wiecie powstała nasza książka „Superwizja w coachingu” – napisana z wielką pasją, szacunkiem do siebie nawzajem, z uwielbienia do rozwoju i chęci dzielenia się wiedzą i doświadczeniem. No właśnie KSIĄŻKA, ale to nie wszystko… oprócz książki z potrzeby powstało coś jeszcze – powstał skrupulatnie opracowany, milion razy uaktualniany, milion razy dyskutowany program kursu na SUPERWIZORA COACHINGU… Kurs dla osób, które chcą nim zostać lub są już, praktykują ale potrzebują więcej wiedzy, więcej doświadczeń, potrzebują własnego rozwoju w tej dziedzinie by być lepszym, bardziej użytecznym dla Klientów.

 

I tak mamy ogromny zaszczyt i przyjemność dziś zaprosić Was nasz autorski KURS NA SUPERWIZORA COACHINGU… Już w MARCU 2017 roku w Warszawie ruszamy z pierwszą edycją kursu i ZAPRASZAMY na nią serdecznie. Zapisy już trwają, a więcej informacji na stronie: http://dujanowicz.pl/coaching/superwizja/kurs/

 

Jeśli masz pytania – jesteśmy do Twojej dyspozycji: dzwoń, pisz, pytaj…

 

DO ZOBACZENIA NA KURSIE !!!

UśmiechUśmiechUśmiech