W świątecznym ogniu pytań

[ Ania Chraniuk ] -

26-12-2015

Zastanawiam się, ile razy podczas tych rodzinnych rozmów, siedząc przy stole słyszymy tysiące pytań bliskich - szczególnie jeśli dawno się nie widzieliśmy z Ciociami, Babciami, Kuzynami...

 

Co u Ciebie? Jak Twoja praca? Co zamierzasz? I co Ty teraz z tym zrobisz?
Jak teraz będzie wyglądało Twoje życie? Co z Tobą będzie? Co się stanie?

 

Często na zadawane pytania, nie zdążymy odpowiedzieć, bo inni wiedzą lepiej, więc w konsekwencji sami sobie, lub z pomocą Cioci, Babci sobie odpowiadają, znajdują rozwiązania... Ile razy nie mieliśmy ochoty słuchać tych pytań, a co dopiero na nie odpowiadać, ile razy złościliśmy się na nie - na dyskusje na nasz temat, wszyscy wiedzą lepiej co powinniśmy, co u nas, co jest dla nas ważne...

 

No właśnie - PYTANIA - które są podstawą w coachingu, bo coaching, praca coachingowa to proces, podczas którego coach zadaje pytania w obszarze celu klienta, tak aby on sam sobie na nie odpowiedział, by znalazł sens, by miał możliwość zatrzymania się, zastanowienia, refleksji...

 

Czym zatem różnią się pytania te zadawane przy świątecznym stole - czy po prostu te na co dzień przez ludzi, którzy nas otaczają od pytań zadawanych przez coacha?

 

Hmmm, jak o tym pomyślę pierwsza różnica która mi się nasuwa na myśl to taka, iż w coachingu klient ma czas na odpowiedź, na refleksję, nikt za klienta na pytanie nie odpowie... to klient jest panem swojego czasu i tylko jego odpowiedzi są dobre, najlepsze i to on ma rację na nie odpowiadając, nikt nie wie lepiej, nie podejmie lepszej decyzji niż sam klient...

 

Poza tym pytania w coachingu są otwarte, dają możliwość szerokiej odpowiedzi, otwierają głowę klienta, dają wiele możliwości odpowiedzi, poszerzają perspektywę... Mówi się, że pytania są po prostu MOCNE.

 

Pojawia się uśmiech? Jak to, mocne? Co to oznacza?

 

A więc... pytania są krótkie, konkretne, otwarte, z pozoru banalne, ale zadane w odpowiednim momencie otwierają w kliencie nieodkryte podkłady możliwości, sieją ziarno z którego wyrośnie wspaniały kwiat. Pytania te dadzą klientowi dużo do myślenia - dadzą (szybciej lub później w zależności od gotowości klienta) odpowiedź, rozwiążą wiele nierozwiązanych do tej pory kwestii...

 

Jak się okazuje w coachingu najprostsze pytania są najlepsze, a więc - mocne pytania, to te, które zaczynają się od słów:

- PO CO...? (Po co to robisz?)

- CO...? (Co Ci to da?)

- KIEDY...? (Kiedy zaczniesz?)

- JAK..? (Jak bardzo Ci na tym zależy?)

- CZEGO...? (Czego potrzebujesz aby zacząć?)

- NAJ..? (NAJbardziej na czym Ci zależy?, NAJmocniej pragniesz...?)

 

Warto też pamiętać, że mocne pytania zazwyczaj dotyczą: celu jaki ma klient, jego misji życiowej, marzeń, wartości, tożsamości, poczucia bezpieczeństwa klienta, zmiany perspektywy, przekonań, emocji, obaw, ograniczeń, zaangażowania czy efektów.

 

Pytania te nie są trudne do zadania, ale ważne aby zadać je w odpowiednim momencie i dać klientowi czas na odpowiedź - niech pomyśli, zastanowi się... niech poczuje ich moc i głębię, niech zajrzy w siebie...

 

 

JAKIE PYTANIE JEST DLA CIEBIE MOCNE?

JAKIE PYTANIE MOBILIZUJE CIĘ DO REFLEKSJI?