Nieencyklopedycznie o superwizji czyli czym tak naprawdę jest superwizja?

[ Ania Chraniuk ] -

18-02-2016

Superwizja jest metodą od lat z powodzeniem stosowaną w psychologii, terapii, mentoringu. W tych też dziedzinach jest ona jasno określona i sformalizowana. Superwizja w coachingu jest jednak stosunkowo nową dziedziną i szczerze mówiąc przed rokiem 1994 trudno w literaturze przedmiotu znaleźć poważne publikacje. Dziś superwizja w coachingu staje się jednym z wymagań formalnych dla ukończenia certyfikacji ICF, pojawiają się próby jej sformalizowania dla coachów.

 

Czym zatem jest superwizja?

W coachingu ze względu na charakter prowadzonych przez coacha działań ma ona swoją specyfikę. Przede wszystkim rozumiana jest jako pewien proces, proces ciągłego uczenia się, rozwoju i samodoskonalenia coacha. Nie jest to jednorazowa interwencja, ale forma pracy, która ma towarzyszyć coachowi przez jego całą karierę zawodową. Jest ona bowiem formą profesjonalnej pomocy coachowi, ma różne formy, pracuje w oparciu o różne modele, ma swoje ramy i wymagania, różne są jej rodzaje. Najważniejsze jednak w jej rozumieniu jest to, że właściwie każdy praktykujący coach powinien jej podlegać, bowiem ona weryfikuje to jak pracuje, jakie coach ma kompetencje, umiejętności, jak radzi sobie podczas swojej pracy i czy zawsze sobie radzi. Po co to wszystko? No właśnie po to, aby jak najlepiej wspierać klienta, aby pamiętać o zasadach, kodeksie etycznym, aby nie zagubić się w gąszczu uczuć, emocji, dylematów, przekonań naszych i naszych klientów.

 

Dla kogo, jak zacząć, w którym momencie?

Jak już wspomniałam superwizja jest dla każdego praktykującego coacha. Jest ona formą ekspozycji społecznej i niewątpliwie trzeba mieć odwagę, aby się jej poddawać, jednak daje ona niewymierne korzyści i pozwala coachowi dbać o siebie - poprzez rozwój i wsparcie. Jak zacząć? Przede wszystkim znaleźć dla siebie superwizora, choć zdarza się, że mamy grono znajomych i wspólnie wspieramy się w swojej pracy, dyskutujemy, wymieniamy poglądy, radzimy się siebie nawzajem. Jest to też jakiś sposób. Ja jednak myślę, że warto zainwestować w siebie i mieć profesjonalnego superwizora - osobę która zna się na rzeczy, wie jak powinno się takie spotkania prowadzić, jak działać, wspierać. Warto więc wybierając superwizora sprawdzić, czy faktycznie ma on w tym zakresie kompetencje, czy ma doświadczenie, ale też jaki jest, czy nam odpowiada, czy dobrze czujemy się w jego towarzystwie czy mamy do niego zaufanie. Warto też zastanowić się jaki rodzaj superwizji będzie dla nas najlepszy, czy lepiej pracuje nam się w grupie czy indywidualnie. I chyba jeszcze jedna ważna rzecz - przynajmniej dla mnie - aby zacząć trzeba być gotowym, otwartym na superwizję. Należy pamiętać, że jest to proces interaktywny i jeśli będziemy na niego zamknięci nie przyniesie on wymiernych efektów, zaryzykuję nawet stwierdzenie będzie stratą czasu... bierność, nieszczerość, pewien rodzaj sztywności i sztuczności nie jest dla nas sprzyjający - będzie blokował. Dlatego idąc na superwizję warto zaufać, otworzyć się - z pewnością będzie to łatwiejsze gdy przed nami będzie profesjonalista - ktoś z wiedzą i doświadczeniem, a nie ktoś, komu wydaje się że "da radę". Poza tym myślę, że nie ma co zwlekać, jeśli pracuje się z klientami coachingowo warto jak najszybciej poddać się superwizji i zainwestować we własny rozwój.

 

Dlaczego więc warto podlegać superwizji?

Warto, ale też należy korzystać z superwizji, ponieważ daje ona możliwość doskonalenia się na wielu płaszczyznach, jej zakres obejmuje pracę z poziomu zarówno postawy coacha, jak i zasobów jakie posiada, ponad to pozwala poddać analizie narzędzia jakie stosuje oraz sposób w jaki prowadzi proces coachingowy. Wszystko to w celu profesjonalnego wykonywania swojego zawodu.

 

Aby dopełnić odpowiedź na pytanie "dlaczego warto?" myślę, że należy jeszcze przytoczyć te zalety, o których Kasia pisała we wcześniejszym artykule, a które podali uczestnicy I grupy superwizyjnej ze Szczecina. A więc co mi daje superwizja?

1. Weryfikacja swoich umiejętności.

2. Wgląd w siebie i swój warsztat - poznanie /rozpoznanie swojego stylu coachingowego i tego jak pracujemy oraz zwiększnie pewności siebie poprzez podejmowanie świadomych interwencji coachingowych.

3. Praca z własnymi emocjami i budowanie samoświadomości, dbanie o siebie ale też o klienta.

4. Poszukiwanie źródeł problemu - utknięcia w procesie z klientem – i szukanie sposobu na jego rozwiązanie.

5. Superwizja chroni przed rutyną, własnym perfekcjonizmem i dystansuje do własnych przekonań. Co więcej … Nie osiadasz na laurach, by zachować pokorę do zawodu coacha.

 

I tak by to wyglądało... Uśmiech

 

Po dawki wiedzy w poruszonym temacie, zapraszam do wcześniejszych wpisów - tam definicje, model 7 perspektyw, rodzaje superwizji i wiele, wiele inny niezwykle cennych informacji.