Cele MOŻNA zrealizować, czyli relacja z tego co wydarzyło się 3 grudnia 2015r. w Szczecinie

[ Ania Chraniuk ] -

5-12-2015

I co? I jak? Jak poszło? Co myślisz?

 

Chwilę po tym jak wszyscy uczestnicy opuścili 3 sale zarezerwowane na wydarzenie pn. COACHING CZYLI CO? wśród siedmiu coachów padały wyłącznie takie pytania... Patrzyłyśmy na siebie z uśmiechami, choć w sercach były najróżniejsze emocje, przemyślenia, wnioski - jedne z nich wypowiedziane zostały od razu - głośno, a inne zatrzymane dla siebie.

 

No właśnie: Jak było?

 

Kiedy emocje opadły, po wspólnych dyskusjach i z pełną świadomością mogę napisać: UDAŁO SIĘ. Było inspirująco, rozwojowo, a co najważniejsze bardzo świadomie i dużym zaangażowaniem nie tylko nas - coachów, organizatorów, ale też uczestników, którzy licznie stawili się w Wyższej Szkole Bankowej oddział w Szczecinie, aby w dniu 3 grudnia 2015r. doświadczyć CZYM JEST COACHING.

 

Jasne, skłamałabym pisząc, że nie było rzeczy do poprawy, elementów, które następnym razem zrobimy lepiej... bo były - nawet znalazłyśmy ich sporo. Jednak nie o to chodzi, bo nad wszystkim można popracować, można poprawić, zmienić, najważniejsze jest to, że wszystko wyszło zgodnie z planem, że swoją obecnością zaszczyciło nas wiele osób, które nie tylko przyszły "posłuchać" ale też bardzo aktywnie uczestniczyć, najpierw w godzinnym warsztacie, a następnie w 20-minutowych sesjach coachingowych. I choć niektórzy musieli na swoją kolejkę poczekać ponad 2 godziny, to poczekali, to podczas inspirujących rozmów poznawali innych, pragnących rozwijać się, aby później skorzystać z rozmowy coachingowej i POCZUĆ czym coaching tak naprawdę jest.  Coaching czysty, bez manipluacji i zgodny z założeniami kodeksu etycznego ICF.

 

Dla nas wydarzenie o tyle ważne, że zrodziło się z pasji do coachingu ale też buntu wobec tego, jak jest on teraz określany, jak niezgodnie z założeniami "szasta się" słowem COACH. Ważne, bo to co doświadczyłyśmy podczas 20-minutowych sesji i pracy z wspaniałymi ludźmi chętnymi do rozwoju, jest dla nas podstawą do własnej pracy superwizyjnej, do tego abyśmy stały się jeszcze lepsze w tym co robimy, abyśmy mogły pracować nad swoim warsztatem i popełniać etyczny i wartościowy coaching...

 

I tak naprawdę, wniosek jest jeden:

 

Jeśli się czegoś chce, jeśli ma się w sobie pasję, energię i akceptację na różnorodność, to mimo wielu przeszkód, można realizować swoje cele, można pozostać sobą, można robić wielkie rzeczy w gronie wspaniałych osób, bo każdy z nas znajdzie przestrzeń dla siebie.

 

A TY JAKIE MASZ MARZENIA?

JAKIE SĄ TWOJE CELE?

CO ZROBISZ ABY JE ZREALIZOWAĆ?

KIEDY ZACZNIESZ?

 

POWODZENIA !!!